Udało się! Po wielu latach znajomości, wzlotach i upadkach, oraz przygodach godnych Robinsona Crusoe i Terminatora, wreszcie oboje podjęliśmy decyzję o wspólnym życiu. Pierścień władzy zdobił już mój palec a Miłość mojego życia zasypywała mnie czułymi słowami i pocałunkami. Po zaręczynach, do pokoju weszła mama Pawła i zapytała, czy się zgodziłam. Nasze szczęśliwe facjaty odpowiedziały na to pytanie lepiej, niż słowa! Pani Modzelewska, a od teraz, aż do ślubu, Pani Mama, objęła nas, ucałowała i życzyła wszystkiego najlepszego. To było jak sen!
Ja i Paweł. Ja i człowiek, który w moich oczach jest diamentem, wreszcie razem. Moje oczy, to oczy kobiety do głębi zakochanej. Wierzę, że takie oczy widzą najwyraźniej, widzą prawdę o człowieku, którego nasze serce obdarza tak ogromnym uczuciem. Ile razy słyszymy, że "miłość zaślepia". Przecież "wydaje" nam się, że ukochana osoba jest lepsza i uczciwsza, niż sądzą o niej inni. Potrafimy godzinami wychwalać jej zalety, omijając wady. Doceniamy dobre uczynki, nie wspominając bolesnych. Potrafimy usprawiedliwić i wybaczyć jej, raniące nas zachowania. Zdaniem ludzi, po po prostu nosimy w głowie zafałszowany obraz tej osoby. Nie zgodzę się z tym nigdy! Każdy z nas nosi w swoim sercu coś dobrego, jakiś promień, iskrę sprawiedliwości. Nieważne jak bardzo staramy się ją ugasić, czy jak dawno o niej zapomnieliśmy, ona wciąż się w nas tli. Ludzie naokoło, mogą przestać wierzyć, że w nas jest ale ona uporczywie nie gaśnie.
Człowiek zakochany, widzi prawdę. Człowiek zakochany widzi w nas tę iskrę i tę wyjątkowość, cząstkę naszego prawdziwego piękna. Tak, jakby Bóg powiedział do nas "Dam ci w małym stopniu ujrzeć wyjątkowość i piękno jednej osoby. Ten mały promień w całości wypełni Twoje serce, to miłość. Ja widzę wyjątkowość tego człowieka w całości, jak i wyjątkowość wszystkich innych". Oj tylko nie marudźcie, że robię się patetyczna i rzewna :) Kocham Pawła z całego serca i wiem, że piękno i dobro, które w nim widzę jest prawdą. I wiem, że ma go w sobie dużo więcej, niż jako człowiek, jestem w stanie zobaczyć.

